Pręgą z tygrysa w politykę

Wpis

poniedziałek, 29 lipca 2013

Impresje w rycie terlikowskim

Biskupom polskim też Franciszek przestanie się podobać - oprócz Dziwisza, który zrobił interes życia - gdyż w czasach pierwszych chrześcijan biskupem gminy zostawał wierzący, który musiał mieć akceptację większości uzyskaną w procedurach demokratycznych.

 

Na papieżu Franciszku prawdopodobnie wszyscy się zawiodą: zagorzali, średni i letni katolicy, zawiodą się funkcjonariusze Pana Boga, hierarchowie. Nie jest zawiedziony kard. Stanisław Dziwisz, zrobił interes życia.

 

Po jednodniowej euforii w Polsce, zaczynają się pojawiać pierwsi niezadowoleni, wśród nich Tomasz Terlikowski, który w kraju jest świeckim sędzia sumień katolickich - Tomasz Temida od katolików. Franciszek na pokładzie samolotu, w drodze powrotnej z Brazylii powiedział w obecności dziennikarzy, czego nie jest w stanie zaakceptować "prosta, katolicka moralność" naczelnego Frondy: - Jeśli ktoś jest homoseksualistą i poszukuje Boga oraz ma dobrą wolę, to kim ja jestem, by go osądzać?

 

Zwłaszcza, że donoszą o tym takie "homopropagandowe media", jak "Washington Post", "Huffington Post", "New York Times", "Guardian", BBC.

 

Zupełnie z równowagi została wyprowadzona ferajna Terlikowskiego na forum Frondy, która dowiedziała się, że Franciszek zakonowi Franciszkanów Niepokalanej zabronił codziennego odprawiania mszy w rycie trydenckim, orzekli, iż "źle się dzieje w Kościele Franciszka".

 

A jeden z internautów rytu trydenckiego tę wieść na stronach Frondy skomentował: "Czas się ewakuować do FSSPX (Bractwo Św. Piusa X - rytu trydenckiego); niech Franek ma swój ubogi Kościół, niech odprawia msze używając puszki od piwa zamiast kielicha i dekla od słoika jako pateny. Niech założy na siebie stare prześcieradło, najlepiej od pary gejów, a zamiast pastorału może używać kija od miotły. Ja już mam dość dziadostwa".

 

Jak tak dalej z Franciszkiem pójdzie, Terlikowski może zmienić wiarę, winno to mieć na względzie jego otoczenie. W Polsce zielonoświątkowców jest niewielu, są jednak bliscy rozumienia "prostej, nieskomplikowanej moralności", czyli w rycie terlikowskim.

 

Terlikowskiego z tych powodów nie można potępiać. Żyje w liturgii i "prostej katolickiej moralności" w okolicach Średniowiecza. To zdecydowanie bliżej naszych czasów, niż proponuje Franciszek, mianowicie powrót do źródeł, czasów pierwszych chrześcijan.

 

Biskupom polskim też Franciszek przestanie się podobać - oprócz Dziwisza, który zrobił interes życia - gdyż w czasach pierwszych chrześcijan biskupem gminy zostawał wierzący, który musiał mieć akceptację większości uzyskaną w procedurach demokratycznych.

 

Terlikowski jest jednak ambitny, każde słowa papieża potrafi przerobić na swoje kopyto. a przy tym pamiętliwy, cecha u katolika uczęszczającego do spowiedzi pożądana. Rozważam nawet taką ewentualność, iż ambicja Terlikowskiego może sięgać tamtego świata. Oto znajduję się w Dolinie Józefata, a ruchem zawiaduje sierżant Terlikowski, jak w "Czterech pancernych i pies" Rosjanka kierująca ruchem na moście. Terlikowski jednych przepuszcza do wieczności, a drugich wstrzymuje, skazuje na przemiał.

 

Na razie Terlikowski jest odpowiednikiem sowieckiej żołnierki z chorągiewkami na tym świecie, ale kto wie, kim będzie w wieczności. Kto wie? Może faktycznie po drugiej stronie cienkiej czerwonej linii panuje ryt terlikowski.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
kleofas-wieniawa
Czas publikacji:
poniedziałek, 29 lipca 2013 21:27

Polecane wpisy

Kategorie

Tagi

Kanał informacyjny

Flag Counter